Luty... a jak luty to 14 lutego, czyli Walentynki :)

Dlatego i my, w temacie miłości tym razem poszalałyśmy... i tym razem praktycznie bardziej niż teoretycznie. 

Wycinałyśmy, przygotowywałyśmy... działo sie jednym słowem bo i efekty są :D Było też trochę przekupnego gadania (czyli nic nowego), trochę rękodzieła i do dzieła :)

I poraz pierwszy także w naszej nowej pracowni fotograficznej, w środku lasu - pięknie było. Wiele rzeczy jeszcze do zrobienia, ale efekty już widać.

Do zobaczenia na kolejnych warsztatach, gdzie również praktyka terię wyprze, bo tak lubicie najbarzdiej :)